LILY LOLO, KREM BB

piątek, lutego 02, 2018



Ostatnimi czasy coraz częściej sięgam po różne kremy BB dla wyrównania kolorytu twarzy - nie są one jednak tak ciężkie jak zwykłe podkłady, a zapewniają nam delikatne krycie, a jako mama dwojga dzieci ... oraz słabiej z mnóstwem czasu tylko dla siebie.Krem BB od Lily Lolo nieco różni się od pozostałych, które posiadam.. Ale czy jest to produkt na tyle dobry, by porzucić moje inne lekkie kremy koloryzujące, warto?


Krem BB od Lily Lolo to nic innego jak produkt z pogranicza kategorii kolorówki,  a także pigmentacji. Na początku składu widnieją trójglicerydy, gliceryna więc produkt na pewno będzie działał zmiękczająco na skórę. W swoim składzie zawiera również olej jojoba, olej ze słodkich migdałów, olej arganowy, olej z kiełków pszenicy, olej manuka, olej słonecznikowy, ekstrakt z aloesu i kilka innych świetnych składników.
Produkt nie jest pozbawiony substancji zapachowych - krem dosyć intensywnie pachnie miętą przez co daje uczucie odświeżenia, ale na szczęście jego zapach jest niegroźny dla oczu i nie powoduje pieczenia bądź swędzenia oczu czy skóry. 

AQUA, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYCERIN, COCO-CAPRYLATE, CETEARYL OLIVATE, SORBITAN OLIVATE, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, TRITICUM VULGARE (WHEAT) GERM OIL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL, STEARIC ACID, CETYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, BORON NITRIDE, BENZYL ALCOHOL, PARFUM, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, TOCOPHEROL, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE POWDER, LEPTOSPERMUM SCOPARIUM (MANUKA) OIL, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) SEED OIL, DEHYDROACETIC ACID, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, SODIUM HYALURONATE, LIMONENE, LINALOOL, BENZYL BENZOATE, BENZYL SALICYLATE, CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77499 (IRON OXIDE) [źródło]



Po zaaplikowaniu kremu po raz pierwszy na skórę nieco się przestraszyłam - odcień jaki posiadam to light i spodziewałam się znacznie jaśniejszego, wręcz bardziej bladego odcienia. Ale po dokładnym rozprowadzeniu go na twarzy okazało się, że idealnie współgra z moją skórą dodatkowo stał się znacznie jaśniejszy. W ofercie LL jest również odcień jaśniejszy niż light - fair - i na pewno będzie idealny dla osób ze znacznie bledszą karnacją niż moja. Wersja, którą posiadam jest dla mnie idealna - ma żółtawy odcień i ciepłą tonację, choć nie przypomina ceglastej barwy, to jednak delikatnie pomarańczowa. 



Musze powiedzieć, że akurat z tym produktem trzeba nauczyć się współpracować. Nieumiejętne aplikowanie tego produktu może spowodować, że na naszej twarzy pojawi się maska i zepsuje cały efekt naturalnego makijażu. Jest to jedyny krem BB, który dość szybko po nałożeniu na twarz zastyga. W chwili gdy nałożycie go i w tej samej chwili od razu nie rozprowadzicie powstaje na twarzy coś w rodzaju płata, mało estetycznie się to prezentuje.
( dla przykładu wygląd kremu koło brwi )


Krem ma bardzo delikatne krycie i delikatnie ujednolica koloryt cery i przykrywa niektóre piegi - ale nie wszystkie jak widać. Krycie nie jest najlepszym atutem tego produktu, choć mnie w całości wystarcza na co dzień, gdy nie zależy mi na mocnym efekcie, a na naturalnym wyglądzie.
Ucząc się korzystać prawidłowo z tego kosmetyku próbowałam łączyć go z różnymi innymi produktami. BB idealnie łączy się z pudrem mineralnym 
Gdy używam podkładów mineralnych (a używam ostatnio właściwie codziennie i powoli zapominam o podkładach płynnych) nie używam kremów nawilżających przed nałożeniem makijażu - krem BB fajnie nawilża skórę, nie ściąga jej i co najważniejsze, podkłady bezproblemowo rozcierają się na nim i zupełnie nie roluje się, ani nie osypują. Połączenie tych dwóch produktów daje nad fajny efekt końcowy, ale bez sztucznej maski. 
Krem BB z Lily Lolo poleciłabym głównie osobom, które używają produktów do makijażu mineralnego - jest dla nich idealną bazą, a przy tym nawilża i koi skórę bez uczucia ściągnięcia. Nie kryje zbyt mocno, więc może być fajnym wstępem w makijaż, minerały dla osób młodych, z bezproblemową cerą, które chcą ujednolicić odcień cery bez narażania jej na obciążanie ciężkimi, zapychającymi składnikami. Dostępny w sklepie Costasy w pojemności 40 ml/75,50 zł. 

Jak wiecie, nie jest to mój pierwszy kosmetyk z tej firmy. ( dla przypomnienia ) 
A Ty jakie masz doświadczenie z tą firmą ?
Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk ?

You Might Also Like

22 komentarze

  1. podoba mi się Twój ocień, ja wybrałam najjaśniejszy, który jest prawie biały. tego kremu bb używam najczęściej jako bazy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten krem BB i jestem w nim zakochana. Przede wszystkim uwiódł mnie, że posiada pompkę a nie jest wyciskany.,

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety nie miałam okazji nic testować z tej firmy.
    miałam kiedyś krem BB z firmy under20,ale kompletnie się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi bardzo zapach nie odpowiada tego produktu jest zbyt mocny :/ ale w sam sobie kosmetyk fajnie mi się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. do tej pory zaden krem BB mi sie nie sprawdzil. malo co krył a wydawałam krocie. Mineralnych kosmetykow poki co jeszcze nie mialam okazji uzywac. ale patrzac na efekt na Tobie musze go miec! Kupilas mnie ta recenzja. Nie lubie przesadnej tapety. tylko lekko to i tamto zatuszowac. A do tego ma pompke. Wooow. szybko i wygodnie sie go aplikuje. zazdroszcze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie używałam jeszcze kremu BB, szkoda że ten ma takie słabe krycie

    OdpowiedzUsuń
  7. zaciekawil mnie ten krem BB jednak chyba krycie nie zadowolilo by mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten krem. Jestem w trakcie testow ale mysle ze sie polubimy

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się krycie. Jest delikatne i wyglada to naturalnie. Nie lubię efektu maski na twarzy. Jak narazie z.minerałów skusiłam się jedynie na puder.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam tego kremu, ale wydaje mi się, że warto poznać go lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę się zaopatrzyć w ten krem słyszałam juz o nim bardzo dużo dobrych opinii a planuję przerzucić się na minerały. NA chwilę obecną mam krem bb od Dr. G i jest całkiem okej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nie znoszę zapachu mięty, więc chyba się nie polubimy z tym kremem, a szkoda;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Widze po zdjęciach że bardzo ładnie kryje :) Super.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem przeciwniczką maski na twarzy, efekt jaki uzyskałaś bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie używałam tego kremu, ale z racji tego, że ostatnio zakochałam się w minerałach, to chętnie po niego sięgne :) Za wiele do zakrycia nie mam, ale byłabym zadowolona, gdyby udało mi się choć trochę zniwelować odcień skóry pod oczami, gdyż z przemęczenia często pojawiają mi się sińce.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam ten krem ale się nie polubiliśmy...

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mnie zaciekaweił :) Mam ochotę go również przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  18. Daje u Ciebie bardzo dobry efekt ale ja wolę zwykle podkłady.

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety nie miałam okazji poznać kosmetyków tej marki. Ciekawy ten krem i chętnie bym go wyprobowała.

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety osobiście nie znam kosmetyków tej firmy, ale ten krem BB mnie ciekawi. Może go wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja chyba kiedyś stosowałam jakiś BB, ale to było podczas początków moich przygód z makijażem. Aktualnie wolę te cięższe kosmetyki;>

    OdpowiedzUsuń


Strona www.blogolady.pl korzysta z narzędzi analitycznych - zbieranie danych jest anonimowe.