Soraya #foodie

środa, listopada 28, 2018

Moda na bycie fit ciągle znajduje swoich nowych fanów. Warzywa i owoce silnie wracają do naszych łask, ale ostatnimi czasy nie tylko w formie do spożycia. 
Marka Soraya od pewnego czasu w swoim asortymencie posiada dość pyszną linię kosmetyków #foodie, ale czy owoce jako kosmetyki również sprawdzą się dobrze jak zdrowa przekąska? 
#Foodie prócz ogromnego dodatku owoców charakteryzują się opakowaniami, które na pierwszy rzut oka nie odzwierciedlają, że są to kosmetyki. Uwierzcie, że są tacy ludzie. 
Kolorowe opakowania, z grafiką owoców dominujących w danym kosmetyku przyciąga nieco wspomnienie wakacji. Każdy z nich prócz oryginalnych opakowań ma słodkie, typowo owocowe zapachy, które naprawdę pobudzają zmysły. 

Z całej tej serii Soraya możemy znaleźć tam kosmetyki do pielęgnacji ciała, rąk, stóp, a także twarzy. Możemy odnaleźć je w 3 seriach zapachowych : melon, jagoda, miód manuka. 
Prócz wyjątkowych wyglądów i zapachów fajną sprawą jest to, że niektóre z nich mają dość nietypową konsystencję. Zacznijmy od ... 


Muszę od razu się przyznać, że jest to mój pierwszy kosmetyk o takiej konsystencji, więc nie mam jakiegokolwiek porównania. Konsystencja jest typowa dla nazwy. Zapach po otworzeniu opakowania jest obłędny, od razu możemy wyczuć górującą tu jagodę, a dodatkowo kosmetyk posiada bardzo cieszący oko kolor. Galaretka z łatwością rozprowadza się na skórze, ale niestety nie dość szybko się wchłania. Naniesiona na skórę, gdy już się wchłonie pozostawia po sobie nutę zapachu, którą możemy rozkoszować się dość długo. Niestety nieco się klei. Nie jest to wielkim dyskomfortem, ale nawet po pewnym upływie czasowym, nie daje o sobie zapomnieć, że nakładaliśmy ją na skórę. 
Kosmetyk ma za zadanie poprawić jędrność, napięcie skóry, a także ma znacznie ją wygładzić. I tutaj także nie mogę powiedzieć czy daje ona taki efekt, bo póki co jako 22 latka nie mam takich problemów. Stanowczo mogę powiedzieć, że jako posiadaczka skóry normalnej jestem zadowolona z efektu nawilżenia. Skóra po naniesieniu galaretki jest znacznie bardziej promienna. Ogólnie jak najbardziej jestem na tak. 

Uwielbiam kremy do rąk. Nie wyobrażam sobie bez nich codziennej pielęgnacji. Zazwyczaj niektóre czynności domowe zaleca się by wykonywać w rękawiczkach bacząc na fakt, że pewne środki czystości mogą niszczyć nam skórę i paznokcie, ale ja niestety nie jestem zwolenniczką rękawic, a wręcz mając je na dłoniach staje się nieudacznicą, która nie potrafi utrzymać nawet kubka w dłoni i omijam ten gadżet łukiem. Dlatego codziennie sięgam po kremy do rąk. 
Krem podobnie jak galaretka ma obłędny, słodki zapach. Jego konsystencja jest typowa dla kremów, a kolor znacznie bledszy od galaretki, ale również zachowany w intonacji różu. Co do kremu nie mam tu jakichkolwiek zastrzeżeń. Jest naprawdę wydajny, dość szybko wchłania się w dłonie, pozostawia po sobie piękny, od razu wyczuwalny zapach. 

Krem ma za zadanie wygładzać naszą skórę dłoni i jak najbardziej radzi sobie ze swoim przeznaczeniem. Dodatkowo nie pozostawia po sobie nieprzyjemnego filmu, a już po kilku minutach pomijając słodką woń, możemy zapomnieć, że nakładaliśmy go na dłonie, jak dla mnie BOMBA ! 
Kolejną słodką chwilą dla naszego ciała jest kosmetyk z miodem manuka. 

Jestem ogromną przeciwniczką miodu, nie lubię go pod żadną postacią, sam zapach odsuwa mnie na kilometry od tej słodyczy, a także od kosmetyków. Muszę powiedzieć szczerze, że nigdy dotąd w moim domu nie gościł kosmetyk, który jako główny... ba ... nawet jako dodatkowy składnik miał w sobie miód. Ale do odważnych świat należy. Malutkimi kroczkami zaczęłam stosować ten krem. 

Krem sam w sobie ma konsystencje nie wyróżniającą się od pozostałych tego typu kosmetyków. Jego zapach jak dla mnie jest typowo miodowy i mega odpychający, ale jednak są różne gusta. 
Krem naniesiony na stopy daje lekkie uczucie świeżości, wszelkie podrażnienia, które niosą za sobą zabiegu dla stóp niweluje w błyskawicznym tempie i również dość szybko się wchłania. 
Krem jest naprawdę wydajny. Niewielka jego ilość pozwala na pokrycie całej stopy. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że po mimo uczucia wygładzenia, lekkości, świeżości krem #foodie niweluje szorstkie fragmenty naszych stóp. Po kilku naniesieniach go na stopy muszę powiedzieć śmiało, że znacznie poprawiła mi się kondycja i wygląd wizualny stóp. Tutaj także jestem zadowolona, marzę tylko by powstał ten kosmetyk z nieco inną intensywnością zapachu.

Wszystkie 3 kosmetyki wywarły na mnie naprawdę dobre wrażenie. Sądząc po samym kuszącym zapachu i czasie jaki utrzymuje się na skórze jestem skłonna dokonać kolejnych zakupów, ale jak na razie zostały mi jeszcze maseczki, o których opowiem Wam pewnie niebawem.
Przyznam szczerze, że ten smakowity marketing zadziałał na mnie w 100%, z całej tej serii nie miałam okazji w pełni poznać kosmetyków zawierających melon, ale obiecuje, że niebawem się to zmieni. Całość prócz kolorowej, grafiki może przyciągnąć nas wieloma innymi aspektami, ale żeby się o tym przekonać musicie sięgnąć po nie samodzielnie ! 

You Might Also Like

22 komentarze

  1. Dawno nie miałam niczego ze Soraya :) zaciekawiły mnie te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też nie używam rękawiczek przy sprzątaniu a powinnam, ten krem do dłoni najbardziej mnie zainteresował, wszystko na pewno super pachnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta seria kosmetyków kusi mnie od dawna, świetnie wygladają i kusza zapachy. Ja wszystko robię na "gole" dłonie ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta galaretka wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale musialam:
      Intonacja – w trakcie wypowiadania tekstu nadawanie mu pewnego rodzaju melodii, poprzez zmianę modulacji głosu, w celu wyrażenia emocji lub tylko dla oddania specyficznego charakteru danej wypowiedzi.

      Usuń
  5. Soraya mmmm bardzo lubie ich kosmetyki. Szczerze mowiac galaretki do ciala nigdy nie mialam. Ciekawa jestem jak to to dziala. Dobrze, ze masz wersje jagod, bo ta miodowa bardzo intensywnie i slodko pachnie. Mi to nie przeszkadza. U Ciebie moglby byc to problem. Ale krem do stop sztos, jest mega wydajny. Dokupie sobie krem do rak. Musze miec zwlaszcza w pracy. Kupiona jestem samym zapachem ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawilas mnie bardzo tą galaretką do ciała. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim produktem

    OdpowiedzUsuń
  7. Z całego zestawu galaretka bardzo mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta galaretka mnie oczarowała swoją konsystencją i kolorem! A raczej w sklepie nie zwracam uwagi na tą markę.. Muszę to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta seria ogólnie bardzo mi się podoba chętnie bym coś z niej wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam kosmetyków z tej serii ale byłam w Hebe sobie powąchać..Pachną cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Krem do rąk biorę w ciemno :) Już wyobrażam sobie jak pachną te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma to jak "smakowita" kolekcja kosmetyków! W sam raz dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają cudownie i pewnie też tak pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  14. na pewno obłędnie pachną, ciekawi mnie wersja jagodowa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam serię foodie I jest ona najlepiej pachnąca z dotychczas mi znanych

    OdpowiedzUsuń
  16. Galaretka do ciała bardzo kusi, ta konsystencja musi być mega ciekawa;>

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno nie miałam nic tej marki, ale ta seria wygląda bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupilam kilka kosmetykow z tej serii. Jak dla mnie super.

    OdpowiedzUsuń
  19. Posiadam kosmetyki z tej serii i bardzo je uwielbiam <3 Stały się moimi hitami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Od dawna bardzo intryguje mnie ta seria. Szata graficzna, a także kolor i zapach tych kosmetyków na pewno jest obłędny. Ja bardzo lubię takie owocowe aromaty.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta seria od dawna kusi mnie swym wyglądem. Uwielbiam owocowe, piękne pachnące kosmetyki. Z ogromną przyjemnością wypróbowałabym każdy z nich.

    OdpowiedzUsuń


Strona www.blogolady.pl korzysta z narzędzi analitycznych - zbieranie danych jest anonimowe.